- Janioł wrześniowego wieczoru zabłąkał się w trawach i krzewach. Szaro i buro dookoła, tylko słońce ostatnimi promieniami wyciąga cienie roślinności.
- 10 stopni na minusie i to z pewnym okładem. W dżinsach jak w dżinsowej zbroi na mrozie - stoisz na baczność tylko i ani rusz, a butki z odnóżami przymarzają do podłoża po całych dwóch minutach przebywania w tym samym miejscu. Do tego ani jeden promyk słońca nie wymyka się obrażonej na nas na całego pogodzie. A ja tu niosę wierzgającą rudzinkę, co krzyczy na głos: "Wsysam w siebie lato, jak dzika pszczoła wsysa miód". I już jestem gdzie indziej.Na kwietnej łące lub w lesie, na wiekowej lipie buduję bazę albo gnam na zielonym, starym rowerze dziadka z truskawkami, rozgniatającymi się w kieszeniach. Przeskakuję przez płot za kurnikiem, żeby wejść na wiśnię, sztacheta zahacza o materiał spodni, półtorej sekundy później zwisam nieuczesanymi włosami w dół. Ale wieczorem nikomu nie mówię o zadrapaniach, a sińce chowam pod piżamą.Pipi to właśnie to. To miejsce na dnie naszych serc pełne letnich tajemnic, przygód, z których nie zwierzaliśmy się dorosłym, smaku leśnych jagód i czereśni zrywanych wprost z drzewa.
- Mróz wycyzelował mi pierwsze zimowe wzory na szybie mojego poddaszowego okna . Zimno, termometr pokazuje -5. Rozgrzewam ręce o kubek z gorącą kawą, bo właśnie wróciłam z porannej sesji moich anielic. Pędzel trochę malował sam te późnojesienne panny, dlatego jestem jeszcze głową w ich świecie i słowach, które sobie szepczą tuż przed pierwszym świtem, gdy chrzęszczą zmrożoną trawą i tuptają po ogrodzie.
- Na pierwszym primo miejscu mój ulubiony świąteczny motyw – Dziadek do orzechów. Był na szafce, był na skrzyni – teraz wskoczył w ramę okienną. Wymalowany na sklejce brzozowej, z dodatkową zawieszką, w dowolnej wariacji, przyozdobiony światełkami lub naturalnymi gałązkami będzie pięknie dekorował wnętrze i rozsiewał klimat świąteczny. Cała kompozycja jest dość duża i z pewnością będzie wyrazistym akcentem w pomieszczeniu.
- Po raz kolejny w ramie okiennej, bo tak bardzo się ten motyw spodobał. Wyjątkowa dekoracja, która przez wiele lat, a nawet pokoleń, będzie zdobiła w okresie świątecznym.
- Tym razem, na specjalne życzenie, dwóch przystojniaków wskoczyło do ramek, które mają już swoje lata i są zrobione z naprawdę starego drewna. Takie dekoracje są unikatowe i ponadczasowe.







